Archiwum

Rząd bardzo chce pomóc przedsiębiorcom w ciężkiej sytuacji spowodowanej koronawirusem, ale głównie za ich pieniądze.

Wielkie tąpnięcie na rynku paliw, gigantyczne spadki na giełdach, racjonowanie sprzedaży produktów w sieciach handlowych, zmiana prognoz rozwoju rynków i PKB, zastój w lotnictwie. Kryzys taki, że aż huczy. Ale spróbujcie kupić tani dobry hotel w odgrodzonym od świata Mediolanie…

Nie ma sensu działać w pojedynkę. Tak myślą właściciele gospodarstw agroturystycznych w Austrii, którzy zrzeszyli się w organizacji Roter Hahn – Czerwony Kogut.

Wchodzisz na stronę banku i pierwsza informacja, którą dostrzegasz dotyczy skutków koronawirusa dla gospodarki. Kolejna – zaproszenie na koncert muzyczny w hali lodowej. Następna to newsy dla rowerzystów, psychologia i lifestyle. Ki diabeł, myślisz, co to jest za bank?

Moje pięcioletnie już doświadczenia z „farmą” fotowoltaiczną podpowiadają mi coraz częściej, że budowanie własnego systemu paneli słonecznych, służy nie tylko zarabianiu pieniędzy lub oszczędzaniu, ale może też służyć biznesowej kreatywności.

Przychodzisz do banku. Uśmiechasz się do swoich przyszłych pieniędzy. Toczysz uprzejmą rozmowę z doradcą finansowym. Już-już prawie wydajesz całą kasę z kredytu i – nagle przychodzi otrzeźwienie. Ile mnie to będzie kosztowało? I dlaczego tak drogo?

Rata kredytu stała się tańsza niż wynajem mieszkania. Oznacza to, że lepiej dziś zdecydować się na zakup mieszkania w kredycie hipotecznym niż wynająć mieszkanie. Wynajem nieruchomości to dzisiaj całkiem dobry biznes… dla właściciela lokalu.

Z mediów wysypuje się sieczka informacyjna o sukcesach w walce z mafią VATowską. Tymczasem wartość szarej strefy w Polsce rośnie i wynosi już prawie 11 procent PKB!

Tłusty Czwartek? Prawdziwe święto cukierników i łasuchów. Jedni oblizują usta i płacą, drudzy liczą zyski. Tylko tego dnia zjadamy co roku ponad 100 mln pączków. A jednak wiele cukierni i piekarni jest finansowo pod bardzo grubą kreską…