Archiwum

Można go włączyć albo przed albo tuż po zakończeniu pracy zdalnej… I obawiam się, że Was wciągnie. A choć nie jest to serial najnowszy (pierwszy sezon pochodzi z 2016 roku, trzeci, ostatni, z czerwca 2019), to jeśli go wcześniej nie zauważyliście – warto wykorzystać czas kwarantanny i utknąć w nim na dobre!

Nie trzeba być filatelistą, żeby przyznać, że ten pomysł Poczty Polskiej jest bardzo trafiony. Dziewięć najważniejszych wydarzeń z historii Polski XX wieku znalazło się w specjalnej edycji znaczków pocztowych „Droga do wolności”.

Pierwotny „Narcos” z pamiętną rolą Wagnera Moury w roli Pablo Escobara i jeszcze lepszymi rolami dwóch agentów, znanych jako Murphy i Peña, przeszedł do historii Netflixa. Nowa seria, którą osadzono w Meksyku, już nie wywołuje takich emocji, a jej drugi sezon to świadectwo głębokiego kryzysu…

Czy wy także tęsknicie za śniegiem? Ja już chyba zapomniałam jak wygląda lutowy, biały krajobraz i jak pachnie czyste powietrze, ale z pomocą znów przychodzi Netflix i serial „W pułapce” rozgrywający się w pięknej, mroźnej Islandii. Nienowy, ale świetny.

Powiem tak: kto nie lubi nordyckich legend, tego ten film nie zainteresuje. Ale jeśli jesteście po doświadczeniach „Wikingów”, nowy serial Netfliksa: „Ragnarok”, wyda się Wam interesujący. Zwłaszcza, że dzieje się jak najbardziej we współczesności.

Miesiąc na platformie z filmami i serialami zapowiada się ciekawie, ale… nie imponująco. Netflix uderzy nową serią Narcos: Meksyk 2 i filmami dla dzieci i młodzieży ze studia Ghibli. Poza tym lekki zastój.

Klienci operatora sieci komórkowej Play – nowi i przedłużający umowę – mogą już korzystać z 6-miesięcznej oferty dostępu do nowej usługi Amazon Prime Video.

Wygodna kanapa, trochę ponad dwie godziny wolnego czasu, opakowanie chusteczek i – jeśli to możliwe – ktoś bliski tuż obok, oto zestaw obowiązkowy dla każdego, kto planuje obejrzeć netfliksową „Historię małżeńską”, jednego z kandydatów do tegorocznych Oscarów.

Zaczyna się jak zwykły – powiedziałbym: nudny – film kostiumowy. Mijają pierwsze minuty… Zieeeeew… I już myślisz, że trzeba to wyłączyć, już sięgasz po pilota, aż tu nagle wielkie bum!!! I nie odrywasz oczu aż do końca ostatniego, ósmego odcinka!