Owce_1

Owce jako pomysł na biznes. Tylko na Śląsku?

To jedna z tych informacji, które powinny zainteresować nie tylko przedsiębiorców, ale i przedstawicieli samorządów: na Śląsku w niezwykłym tempie rozwija się hodowla owiec. Dlaczego? Ponieważ od 12 lat wspiera je samorządowy program Owca Plus.

Świnie i krowy na dodatkowe, unijne środki muszą jeszcze trochę poczekać. Owce są w lepszej sytuacji, przynajmniej na Śląsku, gdzie od dwunastu lat działa program wspierający hodowlę owiec i kóz, a przede wszystkim – bioróżnorodność Beskidów oraz Jury Krakowsko-Częstochowskiej.

Owce są w modzie

Przed laty wypasy owiec były w Beskidach popularną formą rodzinnego biznesu. Pod koniec minionego stulecia wielu górali zarzuciło hodowlę jako zupełnie nieopłacalną. Samorządowy program Owca Plus – wdrażany konsekwentnie i ponad politycznymi podziałami – pozwolił odwrócić ten trend. Przez dziesięć lat pogłowie owiec w województwie śląskim wzrosło trzykrotnie, z około 2000 sztuk do ponad 6,5 tysiąca.

Już po kilku latach obowiązywania programu zauważono stopniowe zwiększanie się powierzchni terenów pastwiskowych oraz poprawę bioróżnorodności łąk, polan i pastwisk. Inne efekty to większe zaangażowanie się lokalnych środowisk we wsparcie przetwórstwa, a także silniejsze zainteresowanie ochroną przyrody.

Fundacja Pasterstwo Transhumancyjne, która w tym roku otrzymała większość środków z samorządu województwa śląskiego, zgodnie ze swoim statutem przeznacza je na wypas owiec „chroniący przyrodę, krajobraz hal i polan górskich Beskidów”. Beskidzkie owce dostaną w tym roku ponad pół miliona złotych. Składane przez hodowców oferty na dofinansowanie muszą uwzględniać wypas owiec na terenie nie mniejszym niż 550 hektarów hal i polan.

Wdzięczny obiekt hodowli

Owce to wdzięczne w hodowli zwierzęta. Potrafią świetnie dostosować się do różnorodnych warunków klimatycznych. Do pierwszego udomowienia tych zwierząt doszło już 11 tysięcy lat temu, a 5 tysięcy lat później owca na dobre weszła w skład gospodarstwa. Żyje ok 12 lat, ale w hodowli powinna być trzymana najlepiej do 6 roku życia.

Owce hoduje się w świecie w milionowych stadach – w Nowej Zelandii, zamieszkałej przez 4 miliony mieszkańców, żyje aż 40 milionów owiec. W Polsce największe pogłowie owiec zanotowano w latach osiemdziesiątych, wynosiło wówczas ok. 5 milionów sztuk. W 2015 roku było ich już tylko… 215 tysięcy.

Na polskich pastwiskach wypasa się dziewięć odmian owiec: wrzosówka, świniarka, merynos odmiany barwnej, pomorska, kamieniecka, okulska, wielkopolska, korideil i żelaźnieńska. Do tego dochodzą tzw. rodzime rasy czyli: czarnogłówka, merynos polski, owca pogórza i górska odmiana barwna.

Zainteresowanie hodowlą owiec stale rośnie, choć tylko na Śląsku programy takie jak Owca Plus przynoszą wybitnie pozytywne rezultaty. Ten biznes opłaca się wszystkim stronom: hodowcom, klientom, którzy uwielbiają owcze sery i wełnę, łąkom, naturze.

System dopłat dedykowany jest głównie południowym województwom. Płatnościami zajmuje się Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Dopłatę w wysokości 104,08 zł do jednej sztuki może otrzymać rolnik, który posiada co najmniej 10 sztuk samic gatunku owca domowa (Ovis aries), których wiek w dniu 15 maja roku, w którym został złożony wniosek o przyznanie danej płatności, wynosi co najmniej 12 miesięcy.

[TP]

Foto: jLasWilson z Pixabay

Podziel się:
Brak komentarzy

Zostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.