małomiasteczkowi-bg

Mieszkamy na prowincji. Ludzie zwykle nie lubią tego słowa, ale tak właśnie jest: mieszkamy z dala od dużej aglomeracji. W pięknym miejscu.

W naszym miasteczku jest kilkadziesiąt sklepów, trzy dyskonty, dwie fajne kawiarnie, trzy restauracje, niewielki stadion, rynek, zalew z małą plażą, muzeum, hala sportowa, dwadzieścia hurtowni, cztery stacje benzynowe, dwa kościoły, dwie cerkwie i cztery cmentarze. Mamy tu wszystko – poza kinem i skocznią narciarską 😉

Banków jest pięć. Czterem z nich często zmieniają się szyldy, kolory wystaw i nazwy. A także ludzie, którzy w nich pracują. Piąty jest Bank Spółdzielczy. Jedyny taki w okolicy. Wcale nie twierdzimy, że jest najlepszy. Ale jest tu od zawsze, ma równo sto lat. I choć jesteśmy o połowę młodsi, zostaliśmy dobrymi kumplami.

Postanowiliśmy stworzyć szósty bank 😉 Lokalny.

Tworzymy go dla ludzi takich jak my. Poszukujących informacji, ciekawych życia, węszących za nowymi okazjami w biznesie, oszczędnych – jeśli jest na czym zaoszczędzić – przewidujących i roztropnych. Nie interesuje nas świat dużych finansów, wielkich firm i wielkich karier. Mamy swój mały, lokalny krąg życia – i jest nam w nim dobrze. U siebie możemy więcej.

Lokalny Bank to bank dobrych wiadomości. Ale też Bank Pozytywnej Energii, Bank Wrażeń i Pomysłów. Gdybyśmy mieli naprawdę wielkie pieniądze, bylibyśmy pewnie Lokalnym Bankiem Z Forsą. Ale mamy tylko własne głowy i ręce, a to za mało, żeby mieć bank. Albo choć banczek.

Ale to zupełnie wystarczy, by dawać Wam codzienną porcję ciekawych informacji w kilku ważnych obszarach: biznes, przedsiębiorczość, oferty bankowe i leasingowe, ubezpieczenia, agrobiznes, oszczędzanie, trochę rozrywki. Od tego właśnie jesteśmy – od informacji. Robimy w usługach dla ludzkości. 🙂

Lokalność jest pociągająca

Jesteśmy fanami spółdzielczości, do której trudno dziś kogokolwiek namówić. Inaczej niż w Finlandii: 84% dorosłych Finów należy co najmniej do jednej spółdzielni! Oni mają fioła na tym punkcie. Lokalne, małe banki są fińską dumą. Nikt nie wyobraża sobie rozwoju bez ich udziału. Pomagają w biznesie, w działaniach organizacji pozarządowych i start-upów, doradzają w ubezpieczeniach, służą wsparciem przy zakupie domów i samochodów. Istnieją nie dla zysku – raczej ze społecznej potrzeby. I to imponuje.

 

Jesteśmy fanami lokalności. Lokalne piwa pokonały wielkie browary. Lokalne wędliny święcą triumfy. Lokalne koleje są fajniejsze niż kolejowe molochy. Lokalne fast foody ogrywają McDonald’sa.

 

Lokalność jest świetna. Znasz swoich partnerów w biznesie, bo kopałeś z nimi piłkę w podstawówce i podrywaliście te same dziewczyny. Znasz dyrektora banku, bo wychowaliście się na jednym podwórku. Relacje są ważne, budujące. Są lepsze niż kontakty z robotami, czatbotami, botami, sztuczną inteligencją i czym tam jeszcze.

Lokalny Bank to serwis nie tylko dla klientów banków. To miejsce spotkań małomiasteczkowych. Ludzi, którzy lubią swoje „małe ojczyzny”, ich klimat, spokój, senność i ambicję.

Jesteśmy dla Was.

Współpracują z nami mieszkańcy takich samych miast jak nasze. Fajni ludzie w małych, lokalnych społecznościach. Polubicie ich!

 

Jacek Prześluga