oszustwa w mailach

Nie daj się oszukać fałszywym e-mailom z energetyki

Uważaj na takie wiadomości w swojej poczcie elektronicznej: „Jeżeli nie odnotujemy wpłaty w ciągu 24 godzin, będziemy zmuszeni przerwać dostawę prądu”. To fałszywki. Próby wyłudzenia pieniędzy.

Nie otwieraj plików, których autorzy podszywają się pod pracowników spółek energetycznych i nie dokonuj przelewów na ich podstawie. Takich wiadomości nie wysyła żaden koncern energetyczny, operatorzy mają zupełnie inne procedury!

Nie daj się oszukać: liczy się list, nie e-mail

Po pierwsze, gdy Twój dostawca energii elektrycznej informuje o wstrzymaniu dostawy prądu, w przypadku braku uregulowania zadłużenia, musi to zrobić w formie listownej. Tylko informacja przekazana na piśmie może być, zgodnie z prawem, podstawą wstrzymania dostaw energii z powodu zadłużenia.

 

Tak więc klient indywidualny otrzymuje w takiej sytuacji list, a nie – jak w przypadku próby oszustwa – wiadomość e-mail.

 

Po drugie, w prawdziwym liście wzywającym do zapłaty, spółka energetyczna wyznacza termin wpłacenia zaległej kwoty. Z reguły jest to termin do 14 dni od daty otrzymania pisma. Zatem każdy klient zakładu energetycznego ma na spłatę długu 14 dni, a nie – jak podają nadawcy e-maili – 24 godziny.

Po trzecie, w liście wzywającym do zapłaty zaległych należności wyszczególnione są wszystkie kwoty, które składają się na zadłużenie. Podany jest także numer konta bankowego, na który należy wpłacić zaległą sumę. Jest to dotychczasowy, indywidualny numer konta bankowego klienta spółki energetycznej – ten sam, który klient może znaleźć w swoich fakturach za prąd.

A zatem żaden dostawca energii nie wskazuje klientowi nowego, nieznanego dotąd konta bankowego. Opłatę można wnieść wyłącznie na swoje dotychczasowe konto.

Po czwarte, w listach wzywających do zapłaty energetycy podają konsumentom wiele dodatkowych informacji. Przede wszystkim: podstawę prawną swoich działań oraz informację o prawie do złożenia reklamacji.

Listy zawsze podpisane

Ponadto, wysyłane przez spółki energetyczne listy są zawsze podpisane imieniem i nazwiskiem upoważnionej osoby. Zawierają także dane kontaktowe, pod którymi klient może uzyskać informacje w swojej sprawie. Zatem listy wzywające do zapłaty wysyłane przez energetykę zawierają zawsze komplet informacji. I w przeciwieństwie do e-maili wysyłanych w celu wyłudzenia pieniędzy – nie są anonimowe.

Klienci indywidualni, którzy zalegają z zapłatą należności, mogą jednak otrzymywać od spółek energetycznych wiadomości e-mail lub SMS. W ten sposób energetycy przypominają czasem o konieczności dokonania zapłaty. Jeżeli klient otrzymał już list wzywający do zapłaty, a  nie uregulował należności, może otrzymać SMS z kwotą do zapłaty. Zwykle dołączona jest do niego informacja z tekstem: „Wpłać teraz, unikniesz wyłączenia prądu.”

Nigdy jednak w tego typu wiadomościach spółki energetyczne nie wysyłają numeru konta bankowego, na które trzeba dokonać wpłaty. Każdy klient ma swój indywidualny numer konta bankowego, który znajduje się na jego fakturze i tylko na ten numer konta powinien wpłacać zarówno bieżące, jak i zaległe należności.

Nie daj się więc oszukać i zawsze starannie sprawdzaj wezwania do zapłaty!

[BJ]

POLECAMY TAKŻE: Jak zmienić dostawcę energii elektrycznej?

Źródło: www.mojtauron.pl

Foto: Colin Behrens z Pixabay 

Podziel się:
Brak komentarzy

Zostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.