Jaki jest Twój ślad węglowy?

Dzięki BNP Paribas wprawiłem się w stan głębokiej konfuzji. Skorzystałem z ich fantastycznego ekokalkulatora i udało mi się obliczyć, że gdyby cała ludzkość chciała żyć tak jak ja i moja rodzina potrzebowalibyśmy nie jednej, lecz… sześciu planet. Jak to możliwe?

Kalkulator BNP Paribas ma tylko pozornie format edukacyjno-rozrywkowy, to bardzo interesująca forma do pobudzania autorefleksji. Możesz dzięki niemu obliczyć jaki jest twój ślad węglowy, czyli skala rocznej emisji dwutlenku węgla, którą w różnych postaciach generujesz. Myślicie, że można dzięki niemu wpaść w samozadowolenie? To błąd. Też tak sądziłem.

Mój ślad węglowy, niestety…

Moje osobiste warunki: mieszkam na wsi. Mam dom nie taki wielki, około 140 mkw, za to bardzo dobrze izolowany, według parametrów domu pasywnego. Mieszkają w nim na co dzień dwie osoby. Mamy własną pompę ciepła, panele fotowoltaiczne i rekuperację.

Ogrzewam prądem i drewnem w piecu (uwielbiam ten rodzaj ciepła!), mam samochód, który pali niewiele, ale… to jednak diesel. Zamontowałem wszystkie urządzenia klasy A+++. Komputer wyłączam na noc, wszystkie żarówki mam ledowe. Wybieram tylko lokalne produkty, prawie nie jem mięsa, używam biodegradowalnych opakowań, segreguję odpady…

Z mojej osobistej perspektywy zrobiłem dużo lub prawie wszystko, by żyć ekologicznie i generować jak najmniej dwutlenku węgla. A jednak… Zobaczcie sami:

ślad węglowy

Generuję jak widać aż 122 proc. średniej światowej ilości dwutlenku węgla! Szok! Gdybyśmy wszyscy chcieli utrzymać mój poziom życia – według norm, które dotychczas uznawałem za dość wyśrubowane – potrzebna byłaby nie jedna a 6 planet takich jak Ziemia…

Kalkulator śladu węglowego autorstwa banku BNP Paribas możecie znaleźć tutaj. Jego twórcom życzę wszystkiego najlepszego – uświadamiają ludziom takim jak ja, ile jeszcze możemy zrobić dla naszego środowiska…

Co to jest ślad węglowy?

Ślad węglowy to suma emisji gazów cieplarnianych, które emitowane są pośrednio lub bezpośrednio przez każdego z nas. Zwykle jest to wartość liczona w skali jednego roku. Dla statystycznego Polaka wynosi aż 10 ton, z tego na CO2 przypada 80 procent, reszta to między innymi metan i podtlenek azotu.

Im niższy ślad węglowy, tym niższe koszty życia, a zatem i niższe wydatki. Żeby zobrazować Wam jaki jest wpływ pozornie niewielkich czynności, które wykonujemy każdego dnia, warto prześledzić przypadek bardzo dobrze opisany między innymi przez firmę Ericsson.

Wiosną 2018 roku dokonano pewnego podsumowania… Zużycie energii elektrycznej potrzebnej do 5 miliardów pobrań bardzo popularnej piosenki „Despacito” wyniosło tyle, ile roczne łączne zużycie energii w Czadzie, Gwinei Bissau, Somalii, Sierra Leone i Republice Środkowoafrykańskiej. Pobranie jednego utworu wymaga zazwyczaj 0,001 kWh. Dla porównania, zużycie energii elektrycznej w powyższych krajach w 2018 roku wyniosło około 1 TWh (1 TWh = 1 miliard kWh).

Do wyprodukowania tak wielkiej ilości energii potrzeba długiej pracy elektrowni – jeśli jest to farma fotowoltaiczna, problem nie jest wielki, ale jeśli mieszkamy w Polsce i energię czerpiemy z paliw kopalnych…

Ekologiczny styl życia ma wpływ na poziom emisji gazów cieplarnianych, to oczywiste. Gdybym korzystał z transportu publicznego, mój udział w wielkości śladu węglowego byłby zapewne nieco mniejszy. Gdybym zamienił auto na rower, przestał palić w piecu i wprowadził jeszcze bardziej restrykcyjne warunki życia, może ograniczyłbym swój ślad węglowy do średniego światowego poziomu.

O czym warto pamiętać?

Zeroemisyjne budownictwo to jeden z podstawowych warunków ograniczenia emisji gazów cieplarnianych. Mamy w Polsce do ocieplenia prawie 3,5 mln domów jednorodzinnych. Transport publiczny to kolejna słabo wykorzystana dziedzina – ale jak z niego korzystać, jeśli do najbliższej stacji kolejowej masz kilka kilometrów, autobusy nie jeżdżą, a rowerem nie zawsze da się i chce dojechać?

To samo dotyczy rozwoju przemysłu, rolnictwa, samej energetyki. Fenomenalnie wysokie zainteresowanie programem „Mój Prąd” zasługuje na uznanie, ale jest spóźnione o kilka lat. Ta sama władza, która dziś świętuje triumfy wiążące się z powodzeniem wdrożonego programu, w 2015 roku całkowicie zastopowała rozwój polskiej energetyki słonecznej i wiatrowej…

Transformację energetyczną może przyspieszyć społeczny nacisk na sektor energetyczny, który otwiera się na zieloną energię dość ospale i głównie myśląc o własnych zyskach, a nie społecznej odpowiedzialności biznesu. Nie promujemy termomodernizacji domów, nie mamy – poza skromną  ulgą podatkową – długoterminowych planów wsparcia ze strony państwa

Nie sprzyja nam też bezmyślny konsumpcjonizm, nadmierne spożycie mięsa czy rzęsiste oświetlenie miast, które doprowadzono do rozmiarów absurdu. Tworzymy ślad węglowy dużo większy niż nam się wydaje i robimy dużo mniej, niż byłoby można, aby go ograniczyć.

Jestem tego dobitnym przykładem, choć – uwierzcie mi w BNP Paribas – myślałem o sobie dużo lepiej… 🙂

Jacek Prześluga

Foto: BNP Paribas

Podziel się:
Brak komentarzy

Zostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.