10 powodów do szczęścia. Dlaczego warto zainwestować w domek letniskowy?

A gdyby tak uciec na wieś? Choćby tylko na weekend? Mieć własny domek letniskowy i swoje małe „hygge” po polsku?

Ponad połowa Polaków skarży się na zbyt szybkie tempo życia. Coraz częściej naturę obserwujemy zza okien biurowca, a po tygodniu pełnym wrażeń, marzymy tylko o chwili spokoju. Nierzadko brakuje nam siły na coś więcej niż sięgniecie po pilot od telewizora i usadowienie się w wygodnym fotelu. Przez cały rok wyczekujemy upragnionych dwutygodniowych wakacji z rodziną, a potem narzekamy, że udało nam się zrelaksować dopiero dziesiątego dnia…

Zwolnij  – we własnych czterech ścianach!

A gdyby tak zanurzyć się w zapachu lasu i błogiej ciszy częściej – i to we własnych czterech kątach? Nie musimy od razu zamieniać komfortowego mieszkania w mieście na wiejskie siedlisko. Alternatywą dla kosztownych inwestycji w nieruchomość jest… domek letniskowy.

W tej konkurencji prym wiodą specjaliści od sztuki równowagi („lagom” czy jak kto woli „hygge”) czyli Skandynawowie. Według danych szwedzkiego Centralnego Biura Statystycznego z 20017 roku w Szwecji było około 680 000 domków letniskowych.

W Finlandii podobnych domków jest ponad pół miliona, ale i my nie mamy się czego wstydzić – według danych Open Finance w Polsce jest ich aż 321 tysięcy. Biorąc pod uwagę to, jak chętnie w ostatnich latach „uciekamy w naturę”, można założyć, że domków letniskowych będzie tylko przybywać. Oto kilka mocnych argumentów, że warto taką decyzję rozważyć.

Domek letniskowy. 5 powodów: dlaczego warto?

Powód pierwszy – w końcu wciśniemy hamulec. Wyrwanie się z pędzącego miasta na weekend nad jezioro czy do lasu, zaszycie się we własnych kątach, skupienie na prostych czynnościach (o których więcej za chwilę) uświadomi nam, że życie potrafi płynąć wolniej i może przynosić mnóstwo radości.

Powód drugi – odpoczywamy od codzienności. Rutyna, która towarzyszy nam od poniedziałku do piątku męczy, a domek za miastem pozwala oderwać myśli od biurowych problemów i spojrzeć na wszystko z dystansu.

Powód trzeci – docenimy bliskość i siłę przyrody. Wszechogarniająca cisza, dary natury w postaci pożywienia (które sami możemy uprawiać we własnym ogródku), kwiaty, szum strumyka… To wszystko działa kojąco na zmysły.

Powód czwarty – być może odnajdziemy nową pasję? Kto wie, może rozkochamy się w ogrodnictwie, obserwowaniu ptaków, kajakarstwie, przytulaniu drzew, medytacji…? We wszystkich tych prostych czynnościach, na które w pędzie życia brakuje nam czasu.

Powód piąty – ruszymy ciało! Po tygodniowym zasiedzeniu przed biurkiem nic nie zrobi lepiej naszej kondycji niż wycieczka rowerowa czy odkrywanie nowych szlaków pieszych. A może grzybobranie? Albo pływanie w jeziorze? Kajaki? Atrakcji jest sporo.

Wystarczy? Czy już jesteście przekonani, że warto mieć własny domek letniskowy? Jeśli nie…

Kolejne 5 powodów – dlaczego warto?

Szósty powód – wreszcie pobędziemy razem. W domku letniskowym gdzieś na skraju las zasięg może zawieść, a wtedy koniec z wgapianiem się w telefon! Cała rodzina może wreszcie spędzić trochę czasu razem – przy ognisku, planszówce czy wspólnym stole.

Siódmy powód –  świetne miejsce spotkań! Domek letniskowy daje także szansę na spotkanie w gronie przyjaciół w wyjątkowych okolicznościach. Możemy zorganizować ognisko, wspólną wycieczkę albo po prostu poleniuchować wspólnie na hamaku i wreszcie w spokoju porozmawiać.

Ósmy powód – mieszkamy dokładnie tak, jak chcemy. Sami decydujemy o lokalizacji domku, urządzamy wnętrze w sposób, w jaki nam odpowiada i nie jesteśmy od nikogo zależni.

Dziewiąty – bardzo istotny – koszty! Domek letniskowy nie jest tak drogą inwestycją, jak mogłoby się wydawać. Nie wiąże się z całkowitą przeprowadzką z dala od miasta (a więc odpadają koszty dojazdu) i dużymi zmianami w naszym życiu. Mając do dyspozycji domek letniskowy oszczędzamy pieniądze – nie wydajemy ich na wynajem podobnych miejsc na wakacje (oczywiście o ile taki rodzaj letniego odpoczynku nam odpowiada) i „jesteśmy na swoim”. A jeśli tylko chcemy, pod naszą nieobecność domek możemy wynająć. Ponosimy jednorazowy koszt a potem, w sezonie wypoczynkowym, dokonujemy mniejszych opłat z tytułu eksploatacji.

I dziesiąty powód, wcale nie najmniej ważny: patrz punkt 1… Wreszcie można wcisnąć hamulec…

Wszystko zależy od nas

To od nas zależy, czy charakter domku letniskowego będzie spełniał domek ulokowany w jakimś spokojnym miejscu na obrzeżach miasta, fajna letnia altana na ogródkach działkowych czy też zdecydujemy się na zakup działki w głuszy i postawienie na niej domku.

Jeśli to trzecie  – jedną z najważniejszych decyzji, jakie będziemy musieli podjąć, jest wybór technologii. Od niej bowiem zależy nie tylko charakter i wygląd domu, ale także koszt jego utrzymania czy też możliwości przystosowania go do warunków tak, by można było w nim mieszkać także jesienią czy zimą.

Nie należy także zapominać o lokalizacji domku i wpływie otoczenia (śnieg w górach czy zimny wiatr nad morzem wiążą się z innymi rozwiązaniami technicznymi). Na całkowity koszt budowy domku wpływają  przeznaczenie nieruchomości (dom letniskowy całoroczny czy sezonowy), cena projektu, koszt wynajęcia firmy budowlanej, rodzaj wykorzystywanych materiałów czy też czas trwania samej budowy.

Niezależnie od tego na jaką opcję się zdecydujemy, korzyści z weekendowych wypadów za miasto do własnego domu, są nieocenione.

Jagoda Nawrocka

Foto: RealAKP, LUM3NJohannes Plenio z Pixabay  

Podziel się:
Brak komentarzy

Zostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.