Dlaczego jabłka drożeją?

Ile kosztują jabłka na Waszym ryneczku? Rok temu w niewielkim miasteczku na Podlasiu kupowaliśmy jabłka płacąc 1,50 zł za kilogram. Dziś trudno znaleźć tańsze niż 3 zł/kilo. Skąd taki wzrost cen?

Dlaczego jabłka drożeją? Pierwszy powód jest taki, że tegoroczne zbiory wynoszą nieco ponad 3 mln ton i są niższe od ubiegłorocznych o 25 procent. Przekłada się to w prostej linii na wyższe ceny w skupie zarówno jabłek deserowych, jak i przemysłowych. Niekorzystny wpływ na zbiory jabłek miały warunki pogodowe z wiosny i lata tego roku. Wiosenne przymrozki, niedobory deszczu, wysokie temperatury w czerwcu i częste zjawiska ekstremalne: gradobicia, burze, nawałnice i huragany – oto główni sprawcy.

Jabłka drożeją bardziej niż cytrusy

W sadzie ze zdjęcia powyżej w minionym roku nikt jabłek nie zbierał. Było to nieopłacalne dla właściciela: ceny skupu sięgały 5-7 groszy za kilogram. W tym roku ceny są już znacznie wyższe, w skupach płaciło się za jabłka 55-62 grosze. Najlepsze deserowe jabłka kosztują w hurcie 1,6-1,6 zł za kilogram, co czyni ich dostawy bardziej opłacalnymi niż wcześniej.

Podobnie jest na bazarach i targowiskach. Średnie ceny jabłek kształtowały się przed rokiem na poziomie 1,50-2,70 zł za kilogram, w tym roku trudno znaleźć jabłka w cenie niższej niż 3-4 złote. Oznacza to, że polskie jabłka mają ceny porównywalne do cen owoców cytrusowych, a w przypadku wielu promocji na cytrusy, bywają od nich droższe. Tu można znaleźć ciekawe porównanie.

Według oficjalnych danych Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi przeciętna cena skupu jabłek deserowych w kraju wzrosła o 113%  rok do roku, czyli do poziomu 1,45 zł/kg.

[JN]

Podziel się:
Brak komentarzy

Zostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.