Koronawirus i gotowka

Czy koronawirus wpłynie na bezgotówkowy obieg pieniądza?

To może być początek przełomu. Rezygnacja z użycia gotówki w sytuacji globalnego zagrożenia pandemią koronawirusa może być pierwszym krokiem do przejścia na bezgotówkowy obieg pieniądza. Wierzycie w to?

Finansowane z amerykańskich funduszy federalnych testy prowadzone na dwóch uniwersytetach i Narodowym Instytucie Zdrowia wykazały, że wirus utrzymuje się na powierzchni kartonowej przez dobę, a na plastiku i stali nierdzewnej do trzech dni. Analizę tę opublikowano na łamach Journal Of Hospital Infection.

Tu nie chodzi wyłącznie o koronawirusa

Ta informacja nie ma może kluczowego znaczenia dla walki z koronawirusem, może mieć jednak wpływ na ocenę przyszłości płatności gotówkowych. Skoro wirusy tak łatwo, skutecznie, a przede wszystkim długoterminowo żyją i przenoszą się na banknotach i monetach, to może trzeba szukać sposobów ich eliminacji z tych nośników?

Ozonowanie czy wykorzystywanie promieniowania ultrafioletowego sprawdzić się może w masowej skali, ale nie rozwiązuje problemu. Podobnie jest z wykorzystaniem plastikowych kart płatniczych. Są nośnikiem dla koronawirusa przez dwa-trzy dni.

Czym zastąpić płatności gotówkowe i płatność kartą? Płatnościami mobilnymi. Dziś można je wykonywać przy pomocy wielu aplikacji i urządzeń. Mamy na rynku polski BLIK, jest Apple Pay, Google Pay, Fitbit Pay i Garmin Pay. Jako narzędzia mogą służyć telefony, tablety, zegarki, odzież, opaski – wszystko, na czym można zainstalować odpowiedni system operacyjny.

Fenicjanie nam tego nie zapomną

To zrewolucjonizuje światowy obieg pieniądza, de facto – wycofując go z obrotu w takim standardzie, jaki znamy od prehistorycznych czasów. Pierwsze monety powstawały ze stopu złota i srebra w VII wieku p.n.e. w Lidii, na terenie dzisiejszej Turcji. Jedną ich stronę zdobiła podobizna z lwa. Równocześnie monety wynaleziono w świecie greckim – w Argolidzie. Bito je ze srebra i zdobiono wizerunkiem żółwia morskiego.

Tymczasem dzisiejszy pieniądz mógłby mieć równie dobrze postać… telefonu. Płatności mobilne zyskały ogromną popularność: w Polsce z usług bankowych wyłącznie za pośrednictwem aplikacji mobilnych korzysta już 5 milionów klientów! To około 40 proc. wszystkich klientów indywidualnych korzystających z bankowości mobilnej w naszym kraju. Ta grupa notuje też najsilniejszy przyrost roczny: między trzecim kwartałem 2018 roku a drugim kwartałem roku 2019 roku, liczba osób wykorzystujących płatności mobilne wzrosła aż o ponad 50 proc.

Cena globalnego bezpieczeństwa

Oczywiście, płatności bezgotówkowe mają również swoje wady. Z jednej strony (tak jak dawniej złodzieje na drodze) czyhają na nas cyberprzestępcy. Z drugiej – żadna transakcja nie może już być anonimowa, każdą można wyśledzić w systemach bankowych.

Ale być może jest to cena, którą warto zapłacić za epidemiologiczne bezpieczeństwo i bezgotówkowy obieg pieniądza. Nigdy nie rozważaliśmy tego wątku, choroby zakaźne wydawały nam się odległe w czasie i przestrzeni, obce. Tymczasem jedna z nich, koronawirus, dotknęła nas globalnie. Może być przenoszona na gotówce. Czy będziemy bronili się przed zakażeniami idąc w stronę likwidacji obrotu gotówkowego?

To pytanie i wyzwanie zarazem. Udział klientów, którzy logują się do swojej aplikacji mobilnej co najmniej kilka razy w tygodniu – jak wynika z raportu Cashless.pl z grudnia ubr. – wynosi w Polsce aż 67 procent. I stale rośnie. Może wkrótce problem rozwiąże się samoistnie? Przestaniemy używać gotówki – ze strachu lub z wygody?

Jacek Prześluga

POLECAMY RÓWNIEŻ: Używaj płatności mobilnych zamiast gotówki

Foto: annca z Pixabay 

Podziel się:
Brak komentarzy

Zostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.