5 postanowień noworocznych przedsiębiorcy

To jest najlepszy czas. Można ze spokojem usiąść nad kartką papieru lub klawiaturą i zastanowić się – co jeszcze mogę zrobić… dla siebie. I swojej firmy.

5 postanowień noworocznych może napisać każdy. Ale największą sztuką jest wdrożyć je w życie. Sprawić, by marzenia się spełniły. To nie takie trudne: wystarczy odrobina konsekwencji, uporu i cierpliwości. Wszystko się uda, jeśli tylko chcemy!

Gdybym chciał napisać, co może być ważne dla mnie, jako przedsiębiorcy w roku 2020, napisałby tak…

1. Będę rozwijał moją firmę

Sprawdzę wszystkie możliwe i dostępne nowe technologie. Może uda się znaleźć coś na moją miarę i moje potrzeby? Ważny jest marketing i komunikacja – trzeba dobrze poznać potrzeby klientów, dokonać analizy najpoważniejszych oczekiwań i własnych możliwości. Planowanie przede wszystkim! I kreatywność, jej nigdy za wiele.

Musi być jakaś nisza, w którą warto wejść. Są nowi ludzie, których należy pozyskać do mojej firmy, pamiętając o podnoszeniu kwalifikacji własnych pracowników i utrzymaniu ich wynagrodzeń na motywującym do pracy poziomie.

Będę pilnował kosztów. Ale od kosztów ważniejsze są przychody – znajdę nowe rynki zbytu, zmienię swoją firmę w taki sposób, by stała się prawdziwym liderem w swojej branży.

Przygotuję prawdziwą misję mojej firmy. Zestaw celów, sposobów dotarcia do nich i wartości, które nam przyświecają. Tak jak w najlepszych korporacjach na świecie.

2. Poszukam nowych możliwości finansowych

Z jednej strony – jest jeszcze szansa na szukanie dofinansowania w programach unijnych. To jeden z kierunków, które koniecznie trzeba rozważyć. Z drugiej – są przecież możliwości krajowe, nowe poziomy opodatkowania, dotacje na innowacje, technologie, szkolenia.

Jest leasing. Spróbuję zasięgnąć języka, czy uda się znaleźć odpowiednią firmę leasingową. No i są kredyty. Może trzeba spróbować? Wkalkulować sobie w koszty produkcji ryzyko ich zaciągnięcia – i zaryzykować? Cały świat rozwija się dzięki zewnętrznym źródłom finansowania!

3. Będę pamiętał o pracownikach

Są prawdziwą wartością mojej firmy. Samodzielnie nie dam rady, potrzebuję silnego wsparcia, a oni nim służą. Trzeba pomyśleć o dobrej atmosferze w pracy. Może zacznę od wspólnej, karnawałowej imprezy? A może wyskoczymy gdzieś razem, choćby do pubu? Robota nie zając, warto z nimi usiąść i pogadać.

Może mają fajne pomysły? Czy nie za rzadko ich słucham? Czy potrafię ich słuchać? To jest dobry czas, by coś zmienić. Pracujemy razem, ryzykujemy razem. Znajdziemy wspólnie fajne rozwiązania.

Dobry pomysł, to udział w zyskach. A gdyby mieli to zagwarantowane? Jak w wielkich korporacjach: mamy zysk i dzielimy się nim z każdym, kto wziął udział w jego stworzeniu. To motywuje jak diabli, to działa na wyobraźnię.

I koniecznie – strefa socjalna. Ile pracują, jak, w jakich warunkach, co mają zagwarantowane, co trzeba im dokupić. Pracownik to dzisiaj skarb!

4. Rozwinę własne kompetencje

Jestem szefem, właścicielem firmy, ale – nie jestem alfą i omegą. Znam się na tym co robię, ale może trzeba pogłębić wiedzę? Zrobić kolejny kurs? Może wystarczy lektura kilku najnowszych książek z mojej branży – mam takie zaległości…

Poczytam, poszperam w Internecie, pójdę na konsultacje do specjalistów, którzy mają renomę w branży. Nie zaszkodzi, a powinno pomóc. Wielu liderów napisało swoje książki, wielu dało przedsiębiorcom masę znakomitych rad. Spróbuję sięgnąć po tę wiedzę!

5. Znajdę czas dla siebie

Koniec z pracą „na okrągły zegar”. Trzeba wiedzieć, kiedy odpocząć, kiedy pozwolić zarządzać innym, kiedy i w jaki sposób delegować uprawnienia. To jest podstawa.

Pójdę na urlop, niezależnie od wszystkiego. I wyłączę telefon – firma doskonale sobie poradzi bez mojego nadzoru. Odpocznę, przemyślę, znajdę siłę do nowych zajęć. I będę szukał najlepszych okazji, by znaleźć czas dla siebie w każdym tygodniu, nie tylko z okazji urlopów czy świąt. To regeneruje siły, dostarcza nowego paliwa.

Może zerwę z nałogami? Mają wykańczającą moc, przeszkadzają w rozwoju – patrz pkt 1… Może znajdę nową pasję, jakieś zajęcie, które pozwoli oderwać myśli od pracy i zrobić coś naprawdę dla siebie?

Tyle – aż tyle i tylko tyle. Warto spisać swoje deklaracje, warto dać sobie czas na przemyślenia. W końcu kiedy, jeśli nie dziś?

Tomasz Poradczyk

(własna działalność gospodarcza)

Foto: TeroVesalainen z Pixabay

Podziel się:
Brak komentarzy

Zostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.